Przejdź do treści
Strona główna » czarny humor

czarny humor

Wąska Specjalizacja

Zmarł znany kardiolog i urządzono mu bardzo uroczysty pogrzeb.
Podczas ceremonii za trumną było ustawione olbrzymie serce, całe pokryte kwiatami.
Kiedy skończyły się modlitwy i przemówienia, serce otworzyło się i trumna wjechała do środka. Następnie serce zamknęło się i tak ciało doktora pozostało w nim na zawsze…
W tym momencie ktoś z obecnych wybuchnął głośnym smiechem. Wszystkie oczy zwróciły się na niego, więc powiedział:
– Bardzo przepraszam, ale wyobraziłem sobie swój własny pogrzeb. Jestem ginekologiem.
Proktolog zemdlał…

Lekarz Pokładowy

W samolocie rozlega się nagle przez głośnik:
– Czy na pokładzie jest może lekarz?
Jeden z pasażerów wstaje i idzie do kabiny pilota.
Po chwili z głośnika słychać głos lekarza:
– Czy na pokładzie jest może pilot?

Duszno

Policjant zatrzymał szwendającego się po parku Kowalskiego przepasanego liną:
– Mógłby pan powiedzieć co pan tu robi?
– Powiesić się chciałem.
– Ale to trzeba linę na szyję założyć – poinstruował policjant fachowo.
– Próbowałem, duszno!

Nie Adoptowany

– Tato, czy ja jestem adoptowany?
– K*rwa, synek, co ty?! Myślisz, że bym Cię wybrał?!

Ostatni Ratunek

Noc. Wielki pożar. Siedem jednostek straży pożarnej walczy z żywiołem. Do kierującego akcja podchodzi jakiś facet:
– Jak wam idzie? Nikt ze strażaków nie ucierpiał?!
– Niestety – odpowiada strażak – Dwóch naszych ludzi zostało w płomieniach, a sześciu jest ciężko poparzonych. Ale za to wynieśliśmy z budynku szesnaście osób. Trwa reanimacja…
– Szesnaście osób?! Przecież tam był tylko ochroniarz!
– Skąd pan wie?! Kim pan jest?
– Kierownikiem tego prosektorium…

Puk Puk

Puk, puk
-Kto tam?
-Śmierć!
-A idź w ch*j!
-To piszemy – rak prostaty…

Przyszłość

Rok 2060. Dziadek opowiada wnuczkowi:
– Za moich czasów to my mieliśmy komputery, smartfony, Internet, filmy 3D …
– Dziadek, nie marudź! Łap za kija, bo nam wilki mięso wpieprzą!

Jasiu Na Prima Aprilis

Rodzina je spokojnie obiad, aż tu nagle wpada Jasiu i drze się:
– Mamo, babciu, siostro, Tatuś się powiesił na poddaszu.
Wszyscy rzucają łyżki i talerze i pędza po schodach na górę, a Jasiu spokojnie:
– Prima aprilis…
No to wszyscy wielkie „UFFFFF”…
A Jasiu kończy:
– … w piwnicy…

Duszno

Policjant zatrzymał szwendającego się po parku Kowalskiego przepasanego liną:
– Mógłby pan powiedzieć co pan tu robi?
– Powiesić się chciałem.
– Ale to trzeba linę na szyję założyć – poinstruował policjant fachowo.
– Próbowałem, duszno!