Przejdź do treści
Strona główna » policjant

policjant

Anioł Patrzy Na Ciebie

Złodziej upatrzył sobie duży dom, w którym nie świeciło się żadne światło. Po wybiciu szyby, wszedł do domu. Idzie przez salon świecąc sobie latarką, nagle słyszy głos:
– Uważaj, bo Anioł patrzy na ciebie.
Złodziej się tym nie przejął i idzie dalej. Za chwilę znowu słyszy głos:
– Uważaj, bo Anioł patrzy na ciebie.
Złodziej zaintrygowany tym głosem, poświecił w stronę, z której dochodził owy głos. Patrzy, a to papuga.
– Cześć, umiesz mówić? – pyta złodziej.
– Umiem – odpowiada papuga.
– A jak masz na imię? – pyta znowu złodziej.
– Kleopatra. – odpowiada papuga.
– Ha – ha – ha – śmieje się złodziej. – Co za idiota nazwał papugę Kleopatra?!
– Ten sam, który rottweilera nazwał Anioł. – odpowiada papuga.

Duszno

Policjant zatrzymał szwendającego się po parku Kowalskiego przepasanego liną:
– Mógłby pan powiedzieć co pan tu robi?
– Powiesić się chciałem.
– Ale to trzeba linę na szyję założyć – poinstruował policjant fachowo.
– Próbowałem, duszno!

Wypadek

Policjant zatrzymuje motocyklistę.
– No i co? Nie zauważył pan, jak przed skrzyżowaniem panu żona spadła z motocykla?
– O mój Boże! A ja przed chwilą pomyślałem, że ogłuchłem!

Zapałki

Żona wysyła męża – policjanta do sklepu po zapałki:
– Tylko kup dobre zapałki, żeby się dobrze paliły – dodaje.
Po kwadransie policjant wraca, kładzie pudełko na stole i mówi zadowolony:
– Bardzo dobre zapałki. Wypróbowałem w sklepie. Wszystkie się palą.

Lekki Sen

Pewien mężczyzna przyszedł na policję i nalegał na rozmowę z włamywaczem, który dzień wcześniej obrabował jego dom.
– Ależ my doskonale sobie z nim dajemy radę, już wskazał miejsce ukrycia łupu – powstrzymuje go policjant
– Ale nie o to mi chodzi… ja tylko chcę go zapytać jak on wszedł do mojego domu nie budząc mojej żony… mnie się to nie udało ani razu w ciągu 25 lat…

Samobójca

– Mężczyzna, 40 lat, na głowie wiele śladów uderzeń tępym przedmiotem (patelnią). Zgodnie ze słowami żony chciał ją odwieść od zakupu tabletek odchudzających, mówiąc, że w jej wieku to i tak nie ma żadnej różnicy.
– I tak zapiszemy – samobójstwo.

Po Róże

Policjant na komisariacie sporządza protokół. Pyta kolegi:
– Jak się pisze „róże”?
– To akurat wiem, bo moja żona ma na imię Róża. U zamknięte i Z z kropką – odpowiada kumpel.
– Ok. Dzięki – mówi radośnie policjant i pisze dalej: „Podejrzany wszedł na balkon po róże spustowej.”

Prawdziwy Chopin

Podchodzi policjant do dresiarza i pyta się?
– Imię i nazwisko?
– No Janek Kowalski.
– Nie, wy wszyscy się podajecie za Janka Kowalskiego prawdziwe imię i nazwisko.
– Fryderyk Chopin.
– Widziałem, mnie nie oszukasz.

Przekaz

Dzielnicowemu udało się odkryć kryjówkę fałszerzy pieniędzy i zadzwonił do swojego szefa – komisarza policji:
– Nowo wydrukowane banknoty zostały skonfiskowane, będzie tego ze sto tysięcy. Zaraz to do pana przyniosę.
– To bardzo niebezpiecznie jest iść ulicą z taką ilością pieniędzy w kieszeni. A banknoty są dobrze podrobione?
– Bardzo dobrze! Wyglądają jak prawdziwe, proszę pana. Są wszystkie stopnie ochrony, znaki wodne – wszystko jest na swoim miejscu.
– Obok masz bank. W takim razie bezpieczniej będzie jak mi je wyślesz przekazem!